Karol Szadurski: Ksiądz Jerzy przywrócił mnie na łono Kościoła

– Pochodzę z wierzącej rodziny, ale ksiądz Jerzy przywrócił mnie na łono Kościoła – przyznaje Karol Szadurski, emerytowany inżynier, były pracownik Huty Warszawa.

Blisko współpracował z Kapelanem Solidarności. Nieraz z tego powodu był zabierany na komendę i przesłuchiwany. Próbowano go złamać, nastawić przeciwko ks. Jerzemu, jednak bezskutecznie. – Każda Msza za ojczyznę odprawiana przez księdza Popiełuszkę to dla nas przegrana bitwa, ale wojnę to my wygramy. Niech pan o tym pamięta – buńczucznie groził Szadurskiemu oficer, który go przesłuchiwał.

Jednak dla byłego pracownika Huty Warszawy najistotniejsza była służba u boku
ks. Jerzego i w Solidarności. Natomiast jednym z ważniejszych wspomnień był udział w inicjatywie przygotowania sztandaru Solidarności Huty Warszawa. Na etapie projektu głos doradczy miał także ks. Popiełuszko.

Karol Szadurski

Foto: Dominik Jabs

  • Data nagrania: 18 września 2012 roku
  • Miejsce nagrania: teren kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu

 

– Ksiądz Teofil Bogucki z radością zgodził się na poświęcenie sztandaru. Uroczystość odbyła się podczas Mszy świętej, na którą przybyło tysiące hutników z rodzinami. – To było coś przejmującego. Wtedy byliśmy autentycznie jako Polacy solidarni – mówi Szadurski i dodaje:

– Proszę sobie wyobrazić, że pomimo napięć jakie istniały zawsze między Solidarnością, a rządzącą władzą komunistyczną, wśród zaproszonych przez nas gości na Mszę św. byli sekretarze partyjni z Huty, był ś.p. dyrektor Huty Adam Żurek, co czyniło z nas autentyczną grupę solidarnych Polaków, warszawskich hutników – wyjaśnia rozmówca.

Jerzy Popiełuszko