Wielki świadek i orędownik Bożego Miłosierdzia – św. Jan Paweł II w przemówieniu do mieszkańców Tondo, dzielnicy Manili, w 1989 roku powiedział: „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”. W sposób szczególny słowa te charakteryzują cnotę miłosierdzia, którą winien odznaczać się każdy człowiek, a zwłaszcza chrześcijanin.

(…) Wielkim człowiekiem, który dzielił się wszystkim co miał, i co mógł poświęcił swoim rodakom i Ojczyźnie, był „męczennik komunizmu” bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Na pozór zwyczajny polski kapłan wypełniający swoją posługę pośród ludzi do których został posłany, jednakże nadzwyczajny w tej zwyczajności, gdyż solidaryzujący i jednoczący serca ludzi lat osiemdziesiątych w Polsce, w dążeniu do wolności. Był i jest sztandarową postacią „Solidarności” i środowiska ludzi pracy. (…)

Bóg jest miłością

Miłosierdzie Boże w „żoliborskich kazaniach” „patrona Solidarności” skupia się wokół tematu miłości Bożej skierowanej do człowieka. Istotą ewangelicznego orędzia głoszonego przez Zbawiciela jest prawo miłości rozumianej jako całkowity dar z siebie. W przesłaniu zawartym w nauczaniu, czynionych znakach i postawie Syna Bożego, mieści się integralna wizja owej miłości jako programu życia chrześcijańskiego. Tylko „Bóg jest miłością”, a wszystkie ludzkie miłości są jedynie czerpaniem z tamtej, największej Miłości.

Miarą wierności Ewangelii jest więc postawa miłości, która jest świadomym i dobrowolnym opowiedzeniem się za prawem Jezusa Chrystusa. Prawdziwa miłość zawsze jest trudna, bo wymaga wyrzeczenia się siebie. Tylko ona stanowi o wielkości człowieka i jest najbardziej owocna.

Miłość jest postawą, której istotą jest nie branie, ale dawanie, jest bycie bezinteresownym darem dla każdego człowieka i dla całej społeczności, czyli bycie miłosiernym i czynienie miłosierdzia.

Boże miłosierdzie
Taka jest miłość Boga do człowieka, którego ukochał ze względu na niego samego i dał mu Siebie. Sam Bóg przez swą miłość do człowieka stał się dlań bezinteresownym Miłosiernym darem. Papież Franciszek w bulli na Rok Miłosierdzia Misericordiae vultus temat miłosierdzia połączył z cnotą sprawiedliwości, gdyż te wartości nawzajem się uzupełniają:

Nie są to dwa aspekty sobie przeciwne, ale dwa wymiary tej samej rzeczywistości, która rozwija się stopniowo, aż do osiągnięcia swego szczytu w pełni miłości. Sprawiedliwość jest podstawową koncepcją dla społeczeństwa obywatelskiego, gdyż normalnie odnosi się do porządku prawnego, poprzez który stosuje się prawo (…) «Miłości pragnę, nie krwawej ofiary» (Oz 6, 6) – od tej pory regułą życia Jego uczniów będzie prymat miłosierdzia.

Podobnie w swoim nauczaniu uczynił ksiądz Jerzy Popiełuszko, który temat miłości połączył ze sprawiedliwością. (…)

Sprawiedliwość musi iść w parze z miłością, bo bez miłości nie można być w pełni sprawiedliwym. Gdzie jest brak miłości, dobra, tam na jej miejsce wchodzi nienawiść i przemoc. A kierując się nienawiścią i przemocą, nie można mówić o sprawiedliwości. Stąd tak boleśnie odczuwana i widoczna jest niesprawiedliwość w krajach, gdzie władanie opiera się nie na służbie i miłości, ale na przemocy i zniewoleniu. Warunkiem pokoju w sumieniu, pokoju w rodzinie, pokoju w Ojczyźnie i świecie jest sprawiedliwość oparta na miłości.

Miłości nie można zabić

Miłość jest podstawą życia chrześcijańskiego, świadomym i dobrowolnym opowiedzeniem się za prawem Jezusa Chrystusa. Dokonanie tego wyboru miłości nie jest nigdy rzeczą łatwą, ponieważ prawdziwa miłość zawsze jest trudna ze względu na wyrzeczenie się siebie i prymat dobra przedmiotu swej miłości, jest jednocześnie najbardziej owocna.

Dzięki Jezusowi Chrystusowi, który oddał życie za każdego człowieka z miłości miłosiernej, okazało się, że Miłość i Prawdę można ukrzyżować, ale nie można zabić. Tam, na krzyżu, Prawda i Miłość odniosły triumf nad złem, nad śmiercią, nad nienawiścią.

Miłość będąca dobrowolną ofiarą z siebie, wyklucza jakąkolwiek przemoc ideologiczną czy fizyczną wobec obiektu miłości, wyklucza przemoc, która stanowi wyraz nierespektowania godności i praw człowieka o społeczności, w której przyszło danemu człowiekowi żyć.

Boże miłosierdzie

Kliknij i przeczytaj inny tekst Grzegorza Szczeciny

Dlatego właśnie w nauczaniu o prawdzie, godności człowieka, sprawiedliwości, ksiądz Popiełuszko szerząc cnotę miłosierdzia tak wyraźnie potępia przemoc:

Nie walcz przemocą. Przemoc nie jest oznaką siły, lecz słabości. Komu nie udało się zwyciężyć sercem lub rozumem, usiłuje zwyciężyć przemocą. Każdy przejaw przemocy dowodzi moralnej niższości. Najwspanialsze i najtrwalsze walki, jakie zna ludzkość, jakie zna historia, to walki ludzkiej myśli. Najnędzniejsze i najkrótsze, to walki przemocy. Idea, która potrzebuje broni, by się utrzymać, sama obumiera. Idea, która utrzymuje się tylko przy użyciu przemocy, jest wypaczona. Idea, która jest zdolna do życia, podbija sobą. Za nią idą miliony.

(…) Ksiądz Jerzy w swoich „żoliborskich kazaniach” wyrażał troskę o człowieka, jego prawa, godność i wielkość, ale i zabiegał by Polacy umieli czynić i świadczyć Boże Miłosierdzie każdemu człowiekowi:

Chrześcijaninowi nie może wystarczyć tylko potępienie zła, kłamstwa, tchórzostwa, zniewalania, nienawiści, przemocy. Ale chrześcijanin musi być prawdziwym świadkiem, rzecznikiem i obrońcą sprawiedliwości, dobra, prawdy, wolności i miłości. O te wartości musi odważnie się upominać dla siebie i innych (…)

„Żoliborskie wołanie” o Boże Miłosierdzie

Pochylając się nad każdym człowiekiem ksiądz Jerzy Popiełuszko dodawał sił do zwyciężania zła dobrem, sam będąc tego niedoścignionym wzorem. W jego życiu na szczególną uwagę i szacunek zasługuje to, że nie było rozdźwięku pomiędzy tym co mówił, a tym co robił. Niespotykana odwaga i niestrudzona rola głoszenia prawdy, wolności, sprawiedliwości, cnoty męstwa i miłości przez księdza Jerzego, w czasie szczególnego zniewolenia polskiego narodu, były „żoliborskim wołaniem” o Boże Miłosierdzie, świadczeniem go i troski by chrześcijanie pomimo zniewolenia komunistycznego byli świadkami i apostołami Miłosierdzia. Ta postawa doprowadziła księdza Popiełuszkę do złożenia ofiary ze swojego życia w męczeński sposób, by jeszcze dobitniej podkreślić swą miłość do Boga, drugiego człowieka i Ojczyzny. (…)

Postawa miłosierdzia, którą ksiądz Jerzy Popiełuszko prezentował stawała się wyrazem Bożego Miłosierdzia do człowieka. Świętość „żoliborskiego kaznodziei” zrodziła się w prostej, oddanej pomocy bliźniemu. Nie pozostał On obojętny na ludzką niedolę, ale stając w obronie podstawowych wartości społecznych, umiał także nieść miłosierdzie w konkretną rzeczywistość potrzebujących pomocy. Pełniąc miłosierdzie ksiądz Jerzy ukazał najpełniej styl życia chrześcijanina.

Stając się „Apostołem” miłosiernej pomocy i oddania światu pracy ksiądz Popiełuszko powiedział:

Już nie potrafię zamknąć swojego kapłaństwa w kościele, chociaż tylu różnych „doradców” podpowiada mi, że prawdziwy polski ksiądz nie powinien wychodzić poza kościelne ogrodzenie. Będę wśród swoich robotników, dopóki tylko będę mógł….

O takiej miłosiernej postawie pisał papież Franciszek:

Miłosierdzie: jest podstawowym prawem, które mieszka w sercu każdego człowieka, gdy patrzy on szczerymi oczami na swojego brata, którego spotyka na drodze życia. Miłosierdzie: to droga, która łączy Boga z człowiekiem, ponieważ otwiera serce na nadzieję bycia kochanym na zawsze, pomimo ograniczeń naszego grzechu.

Boże miłosierdzie
Każdy okres w historii niesie nowe problemy, których źródła wciąż są takie same i leżą w odrzuceniu Boga i Ewangelii. Jednakże nigdy nie brak świadków Bożego Miłosierdzia, którzy niosą i ukazują orędzie Miłości i Pokoju. Ksiądz Jerzy Popiełuszko w trudnym czasie dla Ojczyzny był głosem ludzi okłamywanych i wykorzystywanych przez władze komunistyczne. Nie bał się iść z krzyżem i Ewangelią Jezusa. Odznaczając się duchem miłosiernej ofiarności, rozpalał u innych ogień wiary i ufności.

Ten wspaniały kapłan, „kapelan NSZZ Solidarność” pomimo nacisków ówczesnych władz był nieugięty i przeciwstawiał się: kłamstwu, deprawacji, niszczeniu podstawowych wartości człowieka i społeczeństwa, co przypłacił męczeńską śmiercią. Swoimi „żoliborskimi kazaniami” – w słowie i czynie, niósł orędzie Bożego Miłosierdzia i Je przywoływał. Stał się światkiem, który pokazał, iż każdy czas jest doskonały na praktykowanie tej cnoty.


Powyższe fragmenty pochodzą z artykułu „Miłosierdzie Boże w „żoliborskich kazaniach” bł. ks. Jerzego Popiełuszki”, który ukaże się na łamach „Studiów Pelplińskich 2017”, t. LI.

Tytuł, śródtytuły i skróty, pochodzą od właściciela serwisu.

O autorze

Grzegorz Szczecina

Grzegorz Szczecina

Jestem absolwentem Liceum Ogólnokształcącego im. Artura Grottgera w Grybowie, które ukończyłem w 2008 roku. Studiowałem na Wydziale Teologii Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie Sekcja w Tarnowie. Studia magisterskie ukończyłem na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w 2014 roku. Aktualnie jestem doktorantem w Instytucie Historii Kościoła i Patrologii działającego w ramach Wydziału Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Tytuł licencjata uzyskałem w 2016 roku. Pod kierunkiem ks. prof. dr hab. Jana Walkusza – Kierownika Katedry Historii Kościoła w Czasach Najnowszych, Metodologii i Nauk Pomocniczych, przygotowuję przyszłą rozprawę doktorską o bł. ks. Jerzym Popiełuszce.