Blog

Cuda księdza Jerzego – najnowsza książka Mileny Kindziuk

Jerzy Popiełuszko

– Mama umierała na moich oczach, a ja miałam pisać książkę o cudach. Kiedy moja mama zmarła zrozumiałam, że nie cud uzdrowienia ciała jest najważniejszy. Cud się nie zdarzy, jeśli nie jest potrzebny człowiekowi w sensie zbawczym – mówi Milena Kindziuk, bestsellerowa autorka książki o bł. ks. Jerzym Popiełuszce.

Właśnie ukazała się jej najnowsza publikacja „Cuda księdza Jerzego”. Autorka przybliża wiele nieznanych i nieopisanych wcześniej cudów dokonanych za wstawiennictwem Kapłana Męczennika. To szczególne świadectwa ludzi, którzy w swoim życiu doznali łaski cudu – duchowego nawrócenia lub uzdrowienia z choroby, jak w przypadku historii Małgorzaty:

19 października 2014 roku, w kolejną rocznicę śmierci kapłana, Małgorzata brała udział we Mszy upamiętniającej księdza Jerzego. Następnego dnia, gdy się obudziła, poczuła dotknięcie w dwóch miejscach swego ciała: na brzuchu i klatce piersiowej. Zadzwoniła do swej siostry.

– To było jak przyłożenie jakiejś siły – wyraźne fizyczne odczucie – opowiadała.

Siostra nie była zdziwiona. Wierzyła, że ksiądz Jerzy czuwa nad rodziną. Dwa tygodnie potem Małgorzata zaczęła się źle czuć. Przechodziła kolejne badania, wreszcie odkryto polip w macicy. Rzuciła się do internetu – tylko 1–2% oznacza groźne sprawy, lekarz też uspokajał. A jednak… Była bardzo chora. To był nowotwór macicy pierwszego stopnia. Po operacji i badaniu histopatologicznym okazało się, że nie ma potrzeby dalszego leczenia. Jednak w badaniu płuc, które robiono rutynowo przed operacją, wynik rentgena był niepokojący, teraz więc należało się zająć także tym.

(…) Tomografia komputerowa, biopsja, długie dni czekania na wyniki. Przed nią obrazek z wizerunkiem zamęczonego kapłana. Gorące prośby o łaskę za jego pośrednictwem i godziny strachu i bólu: dlaczego, dlaczego? Trudne czekanie, aż do pewnego poniedziałku. Wtedy przyszła odpowiedź: nie ma złych, niebezpiecznych komórek.

(…) Małgorzata nie ma problemu ze swoją historią. Ksiądz Jerzy był jej bardzo bliski, latami nie pogodziła się z jego męczeńską śmiercią, ciągle o tym rozmyślała. Przyszedł do niej wtedy, 20 października 2014 roku, wskazał chore miejsca jej ciała, mimo że nie rozumiała wtedy, o co chodzi w tej „nieziemskiej” historii. Ale już wtedy była pewna, że to pochodzi od niego.”.

Niezwykłe i poruszające

„Cuda księdza Jerzego” utkane są z podobnych historii. Odkrywają niezwykłe i poruszające losy wielu ludzi, którzy zostali uratowani za przyczyną błogosławionego księdza Popiełuszki, człowieka, który dla Polaków już od lat jest świętym. To również opowieść rodziny o tym, jakimi łaskami ks. Jerzy obdarza ich po śmierci. W 2000 roku Józef Popiełuszko, brat ks. Jerzego, odkrył w ustach narośl, która okazała się rakiem złośliwym języka:

– Pojawiła się na języku. Dosyć mała, jak fasola – opowiada.

Specjalnie mu to nie przeszkadzało. Dopiero gdy za jakiś czas poszedł do dentysty, ten stwierdził, że coś jest nie tak. Skierował go na badania onkologiczne. Pobrano wycinek i wynik był jednoznaczny: rak złośliwy języka. Lekarze zalecili natychmiastową operację. Nie tylko guz, ale również część języka kwalifikowała się do wycięcia.

– Bałem się, co ze mną będzie – przyznaje pan Józef. Nie chciał jednak operacji. Nie było zresztą od razu miejsca w szpitalu. A potem z decyzją zwlekał. Guz tymczasem powoli rósł, był już wielkości orzecha włoskiego.

– W końcu rodzina namówiła mnie na operację i się zgodziłem – wspomina Józef Popiełuszko.

Przed operacją udał się do Warszawy na konsultację lekarską. Po niej lekarze mieli podjąć decyzję, czy może położyć się do szpitala. Okazało się, że tak. Ale w dzień wyjazdu zachorował na
ropną anginę.

– I lekarze operację musieli odwołać, bo w takim stanie nie wolno operować. Odczytałem to jako znak z góry, że operacja jest niepotrzebna. Tak jakby ksiądz Jerzy mówił: „Nie wycinaj”. Wiedziałem już, że się na nią nie zgodzę, nawet jak minie angina.

Zaczął się natomiast modlić, prosząc swego brata o pomoc, o wstawiennictwo:

– Księże Jerzy, pomóż… Komu pomożesz, jak nie bratu?

Ksiądz Jerzy pomógł. Józef Popiełuszko doznał łaski. Wprawdzie guz pozostał, w dodatku złośliwy, ale starszy brat błogosławionego męczennika żyje do dziś. Szesnaście lat, odkąd pojawiła się choroba. Mimo że lekarze dawali mu wtedy trzy miesiące życia. Józef Popiełuszko nadal modli się za wstawiennictwem błogosławionego księdza Jerzego. Nie tylko za siebie. Za całą rodzinę, a także za innych ludzi. Za tych wszystkich, którzy proszą go o modlitwę.”.

 

W swojej książce, Milena Kindziuk, ukazuje ks. Jerzego, który już w momencie swojej męczeńskiej śmierci obdarzył ludzi cudem zjednoczenia.

„Cuda księdza Jerzego” niosą ze sobą jeszcze jeden bardzo ważny przekaz: „Cud zawsze jest po coś. Nie zdarza się tak po prostu, bez celu”.

Jerzy Popiełuszko

„Cuda księdza Jerzego. Dlaczego nie wszyscy są uzdrawiani”, Wydawnictwo Znak, Kraków 2016.

[nagranie przez telefon; w tle szum deszczu, co było niezamierzonym efektem 🙂]

 

Jerzy Popiełuszko

dr Milena Kindziuk, adiunkt w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie; dziennikarka, publicystka. Autorka bestsellerowych książek m. in. o ks. Jerzym Popiełuszce (zostały przetłumaczone na wiele języków), a także o jego matce Mariannie („Matka świętego”) i Emilii Wojtyłowej („Matka Papieża”).

Tworzyła hasła do Wielkiej Encyklopedii Jana Pawła II. Jest również autorką dokumentacji filmu Sługa Ewy Świecińskiej o 25 latach pontyfikatu Jana Pawła II (2003).


Źródło: materiały prasowe wydawcy książki.

SJ